Miłość Miłości (MP3)

Tabernakulum jestem Najwyższego!

 Monstrancją, pateną Boga Samego!

Świątynią, narzędziem, Jego stworzeniem,

Które powołał przedwiecznie swoim tchnieniem.

 

Miłość z Miłości

Miłość powołała,

By Miłość

 do końca umiłowała!

Miłość z miłości mnie powołała,

Bym sama Miłością Jego się stała.

Miłością jestem, bo Bóg jest Miłością,

Istota ma cieszy się Jego Obecnością.

Bóg mieszka we mnie,

Z przedwieczną światłością,

On we mnie, ja w Nim

Okryta świętością!

 

Wspaniała Miłości!

Oto jestem Miłości!

Tabernakulum  Twoje, chce Twojej Obecności.

Żywa Monstrancja Twa, wysławia, wielbi, adoruje.

Żywa Monstrancja, żywego Boga w sobie czuje!

 

Świątynią Twoją Jestem,

Pełna błogosławieństwa!

Szczęśliwa dusza zakochana

w Tobie do szaleństwa!

 

Pateną Jestem! Chcę nosić Cię,

Do serc spragnionych,

Chcę Twoim być narzędziem,

Szukać owiec zaginionych!

 

Miłości, pozwól by Twoje stworzenie,

W Bogu przeniknięte, miało zjednoczenie.

By stało się świętością,

Miłością Miłości

I w Twojej wszechmocy

Spalało się w światłości.

 

O Miłości upragniona,

Chcę być w Tobie zatopiona,

Przeniknięta w Tobie cała,

Twoja wola, mą się stała.

 

 

O Miłości! O Najwyższa,

Miłości błogosławiona!

Jak Ty – kochać nie potrafię,

Ale kocham jak stworzona!

 

Uzdolnij do Miłości,

Miłość, którą powołałeś.

Pozwól by Cię miłowała

Ta (Oblubienica), którą pierwszy ukochałeś.

 

Wielka Miłości,

przedwieczna, święta, ukochana.

Niech moja Miłość będzie Tobie

( oddana i) umiłowana!

 

Jak wyrazić w słowach,

jeśli słów wciąż brakuje?

Jak mam kochać, jeśli wiem,

że wciąż za mało CIĘ MIŁUJĘ?

 

Nieskończoności, chcę mówić o Tobie,

W tym ograniczonym moim ludzkim słowie…

 

Kocham…

 

[chwyty: od e-mol;) ]