Szczęście

I niczym wiatr – odeszło szczęście,
pognało tu, pognało tam.
Została pustka i głuche milczenie,
co będzie z nami? – Nie wiem już sam.
***

Blask słońca gaśnie na jasnym niebie,
chyli oblicze ku ciemnej nocy.
I zamiast radości na naszych twarzach,
twarze są pełne tęsknoty.
***

Stoimy sami u bram naszych serc,
gdzie już odchodzi nam życia wiosna.
A w naszych wnętrzach pojawia się ból,
przeszywa serca jak strzała ostra.
***

Pozostawieni już sami sobie,
co los przyniesie? – zadaję pytanie.
Jak długo czekać nam przyjdzie jeszcze ?
Jak długo jeszcze będzie nieznane ?


Tomasz Lalik