Chciał służyć Bogu i Ojczyźnie - ks. Suchowolec

Ksiądz Stanisław Suchowolec urodził się 13 maja 1958 roku w Białymstoku. Jego ojciec, Marian Suchowolec był żołnierzem Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie. Matka – Bronisława, w czasie okupacji, w wieku 15 lat została wywieziona na roboty przymusowe do Niemiec.

Ks. Stanisław w roku 1977 ukończył III Liceum Ogólnokształcące i został alumnem Archidiecezjalnego Wyższego Seminarium Duchownego w Białymstoku. W czerwcu 1982 roku został diakonem, zaś 11 czerwca 1983 roku przyjął święcenia kapłańskie z rąk księdza biskupa Edwarda Kisiela, administratora apostolskiego archidiecezji białostockiej. Pierwszą parafią w której ks. Suchowolec rozpoczął posługę była parafia pw. św. Apostołów Piotra i Pawła w Suchowoli. Ks. Stanisław należał do częstych gości w domu Marianny i Józefa Popiełuszków, zaś ich syn ks. Jerzy Popiełuszko stał się Jego najlepszym przyjacielem oraz wzorem człowieka i kapłana. Przyjaciele – kapłani umówili się na Mszę Świętą w intencji Ojczyzny która, miała się odbyć 11 listopada 1984 roku. Niestety, ksiądz Jerzy Popiełuszko nie mógł w niej już uczestniczyć. Dnia 19 października 1984 roku został bestialsko zamordowany. Msza miała więc charakter żałobny.

 Młody wikariusz począwszy od listopada 1984 roku, w każdą drugą niedzielę miesiąca odprawiał Mszę Świętą za Ojczyznę. O przyczynach zainicjowania Mszy św. za Ojczyznę ks. Stanisław mówił: "Odkąd go znałem, zawsze ksiądz Jerzy pragnął, aby Msze w intencji Ojczyzny były również odprawiane w jego rodzinnej parafii. Zawsze też starałem się tę inicjatywę odciągnąć, gdyż jest to środowisko rolnicze, które było nieco w tyle pod względem ruchów solidarnościowych, charakterystycznych raczej dla wielkich ośrodków miejskich. Mimo to ksiądz Jerzy nie zaniechał starań i w końcu uległem jego namowom". Od momentu zainicjowania Mszy za Ojczyznę, białostockie służby bezpieczeństwa zaczęły ze szczególną uwagą obserwować księdza Stanisława. Kierownicy wojewódzkiej instancji partyjnej, ponaglali szefów bezpieki, aby skutecznie "uciszyli" księdza. W efekcie ks. Stanisław otrzymywał anonimowe listy z groźbami pozbawienia życia. Kapłan kilkakrotnie został napadnięty i pobity. W jego mieszkaniu zainstalowano podsłuch telefoniczny, zaś w odprawianych przez ks. Mszach Świętych uczestniczyli funkcjonariusze IV Wydziału SB z Białegostoku, którzy potajemnie nagrywali kazania. Stenogramy homilii ks. Suchowolca zostały w 1985 roku dostarczone do Okręgowego Urzędu Kontroli Publikacji i Widowisk (peerelowska cenzura). To pozwoliło bezpiece do zawiadomienia prokuratury, aby wszczęła postępowanie przeciwko autorowi kazań z paragrafu o nadużywaniu wolności sumienia. Prokuratura odmówiła wszczęcia postępowania, ze względu na brak znamion przestępstwa. Funkcjonariusze tajnych służb zbierali również szczegółowe informacje na temat środowiska z jakiego wywodzi się ks Suchowolec. Wszystkie wiadomości dotyczące wikarego Stanisława Suchowolca gromadzono w tzw. Teczce Ewidencji Operacyjnej Księdza.

W roku 1986 wikariusz został przeniesiony do parafii Niepokalanego Serca Maryi w Białymstoku (osiedle Dojlidy). Również i tam za zgodą kościelnych przełożonych wprowadził Msze św. za Ojczyznę. W swoich homiliach ks. Stanisław poruszał treści nie tylko religijne, ale także historyczne i patriotyczne. Oprócz mieszkańców Białegostoku, we mszach uczestniczyli również przedstawiciele „Solidarności” z Wybrzeża, Warszawy, Krakowa, a nawet i Opola. To za namową Ks. Stanisława na białostockim osiedlu zainicjowana została budowa pomnika ku czci ks. Jerzego Popiełuszki.

Kapłan utworzył także duszpasterstwo robotnicze oraz został kapelanem Konfederacji Polski Niepodległej w Białymstoku. Wydział IV WUSW w Białymstoku założył sprawę operacyjnego rozpracowania pod kryptonimem „Uparty”, której figurantem został ks. Suchowolec. Funkcjonariusze SB przesyłają meldunki kazań już nie tylko do Departamentu MSW, ale bezpośrednio do gen. Kiszczaka - ówczesnego ministra. W 1988 roku powstała tajna struktura bezpieki do zadań specjalnych zwana – międzywydziałową grupą operacyjną. Oni wiedzieli jakie jest wyposażenie mieszkania wikarego oraz znali typ mebli i ich rozmieszczenie. Pod koniec roku 1987 w samochodzie wikariusza, „nieznana” dłoń poluzowała cztery śruby w tylnym kole pojazdu. W późniejszym czasie jeszcze kilkakrotnie uszkadzano auto księdza. Po otrzymaniu wiadomości o śmierci ks. Niedzielaka, ks. Stanisław zaczął obawiać się o swoje życie. Wtedy wypowiedział słowa: „Pętla wokół mnie zacieśnia się coraz bardziej. Czuję się osaczony i zdradzony. Żyję pod ciągłą presją. Mam graniczące z pewnością przekonanie, że bez wiedzy służb bezpieczeństwa nie mogę zrobić jednego kroku".

Przypuszczenia i obawy ks. Stanisława potwierdziły się. W dniu 30 stycznia 1989 roku ks. Edward Rafało wraz z ks. Józefem Koszewnikiem i gospodynią, zaniepokojeni zapachem spalenizny, wydobywającym się z pokoju ks. Suchowolca wyważyli drzwi. Tam znaleźli ciało kapłana. Oficer dyżurny Rejonowego Urzędu Spraw Wewnętrznych w Białymstoku, napisał w notatce dyżurnej informację: "...powiadomili mnie, że w pomieszczeniu, gdzie spał ksiądz Stanisław Suchowolec, zapaliła się lampka nocna w plastikowej obudowie, wskutek czego ksiądz zaczadział, ponosząc śmierć". Pogrzeb kapłana odbył się 3 lutego 1989 roku. Został pochowany w grobie przy kościele pod wezwaniem Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny w Białymstoku.

Kilka miesięcy po śmierci kapłana śledztwo zostało umorzone. Uznano, że przyczyną śmierci nie były działania przestępcze. Zdaniem prokuratury śmierć była nieszczęśliwym wypadkiem i nastąpiła w wyniku zatrucia tlenkiem węgla. Z tym faktem nie zgodził się pełnomocnik Kurii Arcybiskupiej - mecenas Lech Lebensztejn. Jego zdaniem popełniono błąd polegający na przyjęciu hipotezy wbrew ujawnionym faktom i okolicznościom. Protesty Lecha Lebensztaina pozostały bez odzewu ze strony prokuratury. We wrześniu 1992 roku urząd Prokuratorski w Białymstoku ogłosił, że przyczyną pożaru, a w konsekwencji powodem śmierci ks. Stanisława Suchowolca, było zbrodnicze podpalenie. Sprawców zbrodni nie wykryto.

 

 

 

opracowała: DG

 

 

inne zakamarki

 

HOME